Aktualności, Pedagog/psycholog

Wielki człowiek w służbie wykluczonym – Marek Kotański

„Moim wielkim marzeniem było stworzenie uczciwego systemu działań z ludźmi, którzy zgubili się kiedyś, lub których zgubiono wżyciu (…)”

Marek Kotański (1942 – 2002) – psycholog, terapeuta, twórca i lider MONARU – ruchu społecznego, a następnie stowar­zyszenia, pomagającego osobom uzależnionym, chorym, bezdomnym. Społecznik wyznaczający nowe kierunki w przeciwdziałaniu najbardziej palącym problemom społecznym.

Pod koniec lat 70. zapoczątkował w Polsce leczenie narkoma­nii metodą społeczności terapeutycznej, opierającej się na pełnej abstynencji pacjentów i ich pracy nad sobą. Organizował kampanie społeczne i koncerty promujące wśród młodzieży życie wolne od uzależnień.

W latach 90. przełamując lęk dużej części społeczeństwa przed HIV/AIDS otwierał ośrodki dla nosicieli wirusa i nawoływał do solidarności z chorymi. Wokół swych idei potrafił zgromadzić autorytety świata polityki, kultury i sztuki – ludzi, którzy wspierali jego działania, pomagali w organi­zowaniu charytatywnych przedsięwzięć, spektakularnych imprez profilaktycznych i w codziennej misji niesienia pomocy najbardziej potrzebującym. W ramach utworzonego przez siebie Ruchu Wychodzenia z Bezdomności MONAR-MARKOT otwierał ośrodki, w których dach nad głową, opiekę medyczną i możliwość resocjalizacji znajdowali bezdomni, alkoholicy, byli więźniowie. Za swoją działalność był doceniany i wyróżniany licznymi odznaczenia­mi, przede wszystkim jednak zaskarbił sobie wdzięczność tysięcy ludzi, którzy dzięki stworzonemu przez niego system­owi pomocy mogli pokonać życiowe trudności i odnaleźć swoje miejsce w społeczeństwie.

Zmarł 19 sierpnia 2002 r. w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku drogowym.

„Nie chcę nikogo buntować przeciwko komukolwiek, chce jedynie abyśmy, przyznając się do błędów z obydwu stron – młodzi i dorośli – zaczęli porozumiewać się ze sobą.”

“Człowiek, który cierpi, nie mówi już nic, albo prawie nic, a na pewno nie krzyczy.”

„Nie wiem, co to znaczy dobry wychowawca, ale gdybym miał na to odpowiedzieć, to wyraziłbym się tak: jest to człowiek otwarty na innych i na siebie, kochający mądrze ludzi, umiejący powiedzieć ostro, co sądzi o danym postępowaniu, prostolinijny, nie noszący w sobie urazów, gotowy do szukania winy w sobie, a nie w innych”.

“Rok dla narkomana, który bierze, jest dalszym kopaniem grobu o kilka metrów głębszego. Istnieje potworny mechanizm, który – niestety – funkcjonuje u narkomanów. Trzeba odbić się kolejny raz od dna, doświadczyć nieprawdopodobnych cierpieć i upodleń, aby dojrzeć do chęci prawdziwej, podkreślam prawdziwej, walki z nałogiem.”

“Człowiek jest omylny i błądzący, jednak musi dokonywać wyborów, decydować w imię dobra ludzi, często za nich, gdyż w przeciwnym wypadku może nie zdołać w porę pomóc im w powrocie z ich śmiertelnej drogi. Sumienie jest jedynym zwierciadłem, w którym odbijają się nasze błędy, trzeba umieć natychmiast je korygować.”

K. Szymczak – pedagog szkolny

Przejdź do treści