Przygotowania do tego dnia rozpoczęliśmy już w minionym tygodniu. Wówczas odbyło się spotkanko z mamą Hani, która zainspirowała dzieci do dobrych uczynków. Tym razem na rzecz pomocy zwierzętom ze schroniska. Dzieci hojnie podzieliły się swoimi oszczędnościami , za które zakupiły karmę dla zwierząt. Akcję wsparli też rodzice uczniów. W ramach rozmów podsumowujących, wyraźnie wybrzmiewały słowa zadowolenia z podjętej inicjatywy. Kolejnym etapem przygotowań do dzisiejszego dnia było gromadzenie informacji o źródłach powstania tego święta i tradycji, która się z nim wiąże. Podjęliśmy też próbę odpowiedzi na pytania. Lepiej dawać czy brać? Czy każdy może zostać Świętym Mikołajem? Wyrażane poglądy na te „zaczepne” zapytania były bardzo ciekawe i wskazywały na wielkoduszność małych darczyńców. Realizując dalej tematykę mikołajkową w dniu dzisiejszym udaliśmy się do węglinieckiego kościoła parafialnego, by podczas spotkania z księdzem proboszczem dowiedzieć się czegoś więcej na temat osoby świętego biskupa Mikołaja. Kolejna porcja wiedzy skłoniła do podsumowań wszystkich dziecięcych dociekań. Wnioski: Każdy może zostać świętym Mikołajem i nie zawsze upominek materialny stanowi największą wartość (choć małym i dużym zawsze sprawia radość). Wracając do szkoły dyskutowaliśmy o wszystkich omawianych aspektach. Uznaliśmy, że dobro wraca do człowieka. Szybko też tego doświadczyliśmy, bo w klasie czekały małe, piękne upominki.
Barbara Drozd







